Pożar w zakładzie opon w Szczecinie: 35-latek w szpitalu, mieszkańcy ostrzegani przed dymem

Pożar w zakładzie opon w Szczecinie: 35-latek w szpitalu, mieszkańcy ostrzegani przed dymem

W wyniku pożaru w zakładzie przetwarzającym opony w Szczecinie, mieszkańcy tego miasta zostali ostrzeżeni przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa o konieczności zachowania ostrożności. Pożar wybuchł przy ulicy Ks. Kujota, a lokalne władze szybko zareagowały, aby zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom. Wojewoda zachodniopomorski, Adam Rudawski, uspokoił jednak, że powietrze jest wolne od niebezpiecznych substancji chemicznych, co potwierdza brak zagrożenia dla zdrowia publicznego.

Przebieg akcji gaśniczej

Pożar, który rozpoczął się około godziny 1:00 w nocy, szybko objął znaczną część zakładu. Produkcyjna hala o powierzchni 2000 metrów kwadratowych oraz zewnętrzna instalacja zostały dotknięte przez płomienie. W momencie wybuchu pożaru wewnątrz było 10 pracowników, z których jeden, 35-letni mężczyzna, został przewieziony do szpitala z powodu potrzebnej pomocy medycznej. Do akcji gaśniczej przystąpiło 35 strażaków, w tym zespoły operacyjne z komendy miejskiej i wojewódzkiej. Dzięki ich sprawnym działaniom pożar udało się opanować, a dogaszanie trwa.

Reakcja i środki bezpieczeństwa

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa natychmiast rozesłało alert do mieszkańców Szczecina, wzywając do unikania strefy zdarzenia i nieotwierania okien. Takie działania mają na celu minimalizację ryzyka dla zdrowia i zwiększenie bezpieczeństwa społeczności lokalnej. Mimo że sytuacja została opanowana, podkreśla się wagę komunikacji z mieszkańcami i skutecznego reagowania służb ratunkowych w takich sytuacjach.

Podziękowania i dalsze działania

Wojewoda Rudawski podziękował wszystkim zaangażowanym służbom za ich szybkie i efektywne działania, które zapobiegły większym szkodom i zapewniły bezpieczeństwo mieszkańcom Szczecina. Wydarzenie to przypomina o kluczowej roli współpracy między różnymi jednostkami ratunkowymi oraz znaczeniu natychmiastowego reagowania na sytuacje kryzysowe.

Obecnie strażacy skupiają się na dogaszaniu resztek ognia, używając drabiny mechanicznej i wozów gaśniczych do dotarcia do trudno dostępnych miejsc. Sytuacja na miejscu jest już stabilna, a większość jednostek wróciła do swoich baz, co świadczy o skuteczności przeprowadzonej akcji.