Ogromny pożar w szczecińskim zakładzie opon. RCB wysyła alerty do mieszkańców

W nocy z soboty na niedzielę miało miejsce niebezpieczne zdarzenie w Szczecinie, gdzie pożar wybuchł w zakładzie przetwarzania opon. Gęste kłęby czarnego dymu, widoczne z dużej odległości, wzbudziły niepokój wśród mieszkańców. Wydarzenie to wymagało natychmiastowej akcji strażaków, a także zaangażowania służb ratunkowych. W wyniku tego incydentu jedna osoba doznała obrażeń.
Szczegóły pożaru w zakładzie przetwarzania opon
Pożar został zgłoszony straży pożarnej około godziny 1:30 w nocy. Ogień objął halę produkcyjno-magazynową przy ulicy Ks. Kujota w Szczecinie. Budynek, wykonany z konstrukcji stalowej, szybko został ogarnięty płomieniami. Z uwagi na bardzo wysoką temperaturę wewnątrz oraz uszkodzoną konstrukcję, akcja gaszenia musiała odbywać się na zewnątrz.
Akcja gaśnicza i działania służb
W walce z pożarem zaangażowane były liczne jednostki straży pożarnej, w tym Państwowa Straż Pożarna i Portowa Straż Pożarna, co łącznie dało niemal 50 strażaków. Wspomagała ich grupa ratownictwa chemicznego, której zadaniem było monitorowanie jakości powietrza. Pożar został opanowany w godzinach porannych, a dogaszanie trwało jeszcze po godzinie szóstej rano.
Reakcja władz i ewakuacja
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa zareagowało na sytuację, wysyłając mieszkańcom regionu ostrzeżenia. Alerty przypominały o konieczności unikania obszaru pożaru oraz zamknięcia okien. Około godziny 7 rano wojewoda zachodniopomorski ogłosił spadek zagrożenia, chociaż ostrzeżenie formalnie nie zostało odwołane.
Na miejscu pożaru przebywało dziesięciu pracowników, którzy zdołali się ewakuować przed przybyciem służb ratunkowych. Niestety, jeden z nich wymagał pomocy medycznej z powodu zatrucia dymem i został przewieziony do szpitala.
Poszukiwanie przyczyny i dalsze działania
Przyczyny wybuchu pożaru na terenie zakładu przetwarzania opon pozostają nieznane. Obecnie trwa dogaszanie ostatnich ognisk ognia, a odpowiednie służby prowadzą dochodzenie w celu ustalenia genezy tego zdarzenia. Mieszkańcy regionu są proszeni o śledzenie dalszych komunikatów władz.